środa, 30 kwietnia 2014

Peak District


Dziękuję za wszystkie świąteczne życzenia . 
Ja niestety nie miałam sposobności wpaść do Was osobiście z życzeniami . 
Święta Wielkanocne spędziliśmy w miejscu zwanym 
"Peak District "
Peak District to wyżyna w południowej części Gór Penninskich, rozciągająca się w centralnej i północnej Anglii. Kraina gór , dolin , przełęczy , rzek i strumyków, z mnóstwem malowniczych szlaków do przejścia .  My zaliczyliśmy tylko dwa , na więcej nie starczyło nam czasu , z pewnością tam jeszcze wrócimy bo  jeszcze czeka na nas 48 szlaków.
 Trzy , cztery godziny jazdy od miejsca w którym mieszkamy ale widoki zapierając dech są watrę tej podroży. Trafiliśmy tam w zasadzie przy okazji , bo w tych okolicach odbieraliśmy przyczepę campingową , którą kupiliśmy przez internet . Tak mamy w końcu swój wymarzony domek na kółkach. Nie jest to żadna " sztuka nówka" ale caravan z potencjałem , wiecie co mam na myśli ... oczywiście że do przemalowania i ponownego udekorowania , tak aby czuć się jak u siebie , jak w domu . Już coś w tym kierunku działam . Jak skończę to na pewno się pochwalę . Tymczasem kilka fotek z Peak District . 



Przyroda tam dopiero budziła się do życia , zwłaszcza w górnych partiach , 
ale w dolinach , wokół rzek i strumyków wiosnę można było podziwiać  w całej swojej  krasie . 


Mamy w planach wybrać się już naszym domkiem na kółkach gdzieś na weekend, więc muszę zmykać do pracy. Myślałam że to oswajanie caravanu pójdzie mi znacznie szybciej . Siedzę tam już drugi tydzień i jeszcze jest mnóstwo rzeczy do zrobienia a weekend już lada chwila . 
No to pa i do miłego !
Cat-arzyna

sobota, 19 kwietnia 2014

piątek, 11 kwietnia 2014

Royal Birds


Przed nami kolejny piękny wiosenny weekend . 
Wiosna otula nas swymi zapachami i barwami ,
 zachwyca pięknem i rozpieszcza muzyką ptasich treli 
która to rozbrzmiewa niemal z każdego drzewa .




W moim domowym zaciszu ptaki też królują i to dosłownie . 
Uszyłam serwetki stołowe a na nich wyhaftowałam ....
no co , co... ppp ... ptaszki !
A ptaszki to nie byle jakie , tylko królewskie . 
A co , towar z górnej półki , jest :) 
hahaha!












Wiosna to najpiękniejsza pora roku dla wielu z nas ,
( dla mnie na pewno ) 
delektujmy się jej każdym dniem , każdym weekendem,
 bo niestety wszystko co dobre szybko się kończy. 
( chociaż dalsza perspektywa też jest fajna bo lato jest super! Potem będzie gorzej ale 
póki co nie warto zamartwiać się na zapas ) 

Życzę Wam moi Mili aby w ten weekend wszystkich Was wiosenne słońce delikatnie wygłaskało , 
kwiatki oczarowały swoim kolorowym uśmiechem ,
a ptaszki śpiewem ukołysały Wasze dusze .
 No, no ale poleciałam z tymi życzeniami
 (niczym skowronek , aż do nieba :)

ćwir, ćwir 
( czytaj: xoxo) 

Cat-arzyna 

wtorek, 8 kwietnia 2014

Happy :)




"Wesoły nam dzień dziś nastał ..." !

Spokojnie, spokojnie,  do świąt Wielkanocnych , jeszcze troszkę trzeba poczekać . 
To tylko takie moje małe prywatne święto , ja i mój laptop jesteśmy jak nowo narodzeni :) 
Ja czuję się jak "młody bóg" 
( chyba przesadzam ale co tam jest już dobrze , pewnie to za sprawą waszych życzeń szybkiego powrotu do zdrowia , za które bardzo dziękuję ) a mój mac śmiga jak nigdy , wszystko odzyskałam, ale się cieszę ! 



Małymi kroczkami zmierzam w kierunku świąt 
i powoli dekoruję domek.

Stokrotki i ceramiczne ptaszki umieściłam w piętrowych drucianych koszach . 
Te potrójne kosze jako stroik wykorzystam również w święta Bożego Narodzenia (tu)


W mojej Wielkanocnej aranżacji całości oczywiście dopełniają jajka pomalowane na biało ,
 które to skromnie ozdobiłam stemplami lilijek i pszczoły w koronie . 
Prosto a wydaje mi się że całkiem efektownie.









Ja tak sobie idę małymi kroczkami 
chociaż mam wrażenie że Wielkanoc w moją stronę zmierza dużo większymi susami ,
 ale i tak nie zamierzam zmieniać swojego bezstresowego tempa .

Teraz muszę nadrobić zaległości i zobaczyć co tam u Was 
 w związku z nadchodzącymi świętami się dzieje .  

No to , na razie i do miłego :) 
Cat-arzyna



środa, 2 kwietnia 2014

Trzymajcie się ciepło !


Piękna wiosna za oknem a mnie dopadło choróbsko :(
Nie chorowałam chyba ponad rok i akurat teraz o tak cudownej porze roku musiało mnie rozłożyć i to na łopatki . Nie mam siły na nic . Nawet buszować po internecie mi się nie chcę  . 
Światło  z monitora mnie drażni i przyprawia o ból głowy , więc wpadłam na krótko . 
Wrzucę tylko kilka zdjęć ocieplaczy na jajka , które wcześniej uszyłam . 
Jajeczka na miękko tak szybko w takich ubrankach nie wystygną . 
Każde ubranko ma inny wzorek , niekoniecznie wielkanocny. Nie chciałam aby były ubrane tylko od święta, bo przecież jajka na miękko są dobre na śniadanie o każdej porze roku .  













Mam nadzieję że do niedługo , 
niestety coś się stało z moim laptopem podczas instalowania aktualizacji i jest teraz w rękach fachowca (chyba w rękach fachowca ... strach pomyśleć brrr , że mogłabym stracić wszystko). 
Szkoda że jestem mało przezorna i nie zgrywam ważnych rzeczy regularnie , ale jak to mówią: 
" mądry po szkodzie " chociaż może być i tak że "przed szkodą i po szkodzie głupi " :( 
 Jedynie pozostaje mi być dobrej myśli , bo pozytywne myślenie może zdziałać cuda 
... też tak mówią :)
 Tymczasowo korzystam z komputera mojego syna .
.. ale nie bardzo umiem pracować na nie swoim sprzęcie .

Pozdrawiam Was serdecznie 
trzymajcie się ciepło i uważajcie na paskudne wirusy !

Buziaki ... oj , albo lepiej nie ! 
Tylko uściski i to na odległość  !

Pa :)
Cat-arzyna